DZIEŃ ŚLUBU
W kościele za chwilę ma się odbyć ślub. Młoda para zbliża się powoli do ołtarza. Wśród zebranych gości jest mała dziewczynka, która szeptem pyta matkę:
- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana w białą sukienkę?
- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać jaka jest bardzo szczęśliwa - odpowiada matka.
- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?
JAK TO W MAŁŻEŃSTWIE BYWA
Kowalska przez całe życie zadręczała swego męża. Kiedy wreszcie zmarł zatęskniła za nim. Wynajęła medium aby wywołał jego ducha.
- Mężu, czy to naprawdę ty? - pyta Kowalska.
- Tak duszko, to ja.
- I jak ci jest na tamtym świecie?
- Bardzo dobrze.
- Lepiej niż ze mną?
- Znacznie lepiej.
- To opowiedz mi jak jest w tym raju.
- Kiedy ja wcale nie jestem w raju.
Przyprowadza jeden pijak drugiego do siebie do domu.
Żona i teściowa skaczą koło nich - może wódki, może coś z zakąsek?
Drugi się dziwi:
- Ty, jak ty to zrobiłeś, że tak koło ciebie skaczą?
- Bo widzisz: miałem takiego psa, co na mnie szczekał. Więc go ostrzygłem. Ale szczekał na mnie dalej, więc go ostrzygłem drugi raz. A, że szczekał na mnie dalej, to go zabiłem.
- No i co z tego?
- One są po drugim strzyżeniu.
Małżeństwo ma “ciche” dni. Wieczorem mąż pisze kartkę do żony:
- Stara, obudź mnie o piątej.
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega kartkę:
- Stary wstawaj, już piąta!
Wizyta u wróżki.
- Nie będę ukrywać. Karty mówią, że pani mąż zginie śmiercią tragiczną.
- A, mówią również, czy będę za to sądzona?
- Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł.
- A jak to znosi jego żona?
- Jeszcze nie zauważyła…
Źródło : wesele.400.pl